Literatura współczesna/ Recenzje/ Romans / Erotyk

Kulti Mariana Zapata 5/5 (1)

Kulti Mariana Zapata pdf

Kulti Mariana Zapata

Kulti Mariana Zapata pdf


Autor:
 Mariana Zapata

Tytuł: “Kulti”

Wydawnictwo:  Niezwykłe

Data wydania: 14.07.2018

 

 

 

 

 

„Wierz mi, miałam ochotę walnąć cię raz czy dwa… albo pięć”.

Gdy mężczyzna, którego uwielbiałaś będąc dzieckiem zostaje twoim trenerem, spodziewasz się, że okaże się to najwspanialszą rzeczą, jaka przytrafiła ci się w życiu. Słowo klucz: spodziewasz się.

Wystarczył tydzień, by dwudziestosiedmioletnia Sal Casillas zaczęła się zastanawiać, co właściwie widziała w międzynarodowej ikonie piłki nożnej – dlaczego miała jego plakaty na ścianach i nawet wyobrażała sobie, że za niego wyjdzie i spłodzi z nim małych superpiłkarzyków? Sal wiele lat temu doszła do siebie po najgorszym „nie-zerwaniu” w historii zmyślonych związków, z mężczyzną, który nie wiedział nawet o jej istnieniu. Nie jest więc przygotowana na nową wersję Reinera Kultiego, trenującego jej drużynę: cichy i zamknięty w sobie jest tylko cieniem wybuchowego, pełnego pasji mężczyzny, którym kiedyś był. Nic nie mogło przygotować jej na spotkanie z nim. Ani na mordercze skłonności, które w niej wzbudził.

„Sal, proszę, nie zmuszaj mnie, żebym odwiedzała cię w więzieniu. Nie do twarzy ci w pomarańczowym”.
To będzie najdłuższy sezon w jej życiu.

 

Moja recenzja

Są takie książki, do przeczytania których podchodzimy z dużą rezerwą lub przeczytanie ich graniczy z cudem. Czasami zniechęca nas okładka, czasami  odpycha opis czy tematyka. W przypadku książki „Kulti” Mariany Zapaty były to wszystkie czynniki razem wzięte.

Przekonanie mnie, że ta powieść jest godna uwagi, praktycznie graniczyło z cudem, a jednak, cuda się zdarzają. „Kulti” okazała się być książką w 100% kompletną, ale o tym napiszę w dalszej części recenzji.

„Kulti” to niezwykła opowieść o Sal Casillas, dwudziestosiedmioletniej kobiecie, która całe życie poświęciła swojej największej pasji, jaką była piłka nożna. Aby osiągnąć sukces walczyła nie tylko ze swoimi kontuzjami czy słabościami, ale przede wszystkim z podziałami rasowymi, niesprawiedliwością, zawiścią i hipokryzją ze strony osób tworzących drużynę. Casillas nie jest wymuskaną paniusią z powieści romantycznych, gdzie lakier z paznokci idealnie komponuje się z odcieniem pomadki na ustach. Casillas jest niska, krępa i niewywrotna, ma małe piersi, za to nogi silne jak ze stali. To zwykła dziewczyna, która swojej pasji poświęca każdą wolną chwilę, zapominając przy tym o całym bożym świecie. Pasję, która zrodziła się w dzieciństwie za sprawą Rainera Kultiego – ikony niemieckiego footballu.

Powiem szczerze, że zaczynając moją przygodę z „Kulti”, spodziewała się raczej mało zajmującej prozy z życia piłkarki, gdzie narrator będzie ględził o rzutach karnych, spalonych, faulach i całym tym szajsie piłkarskim, którego nie jestem fanką. Całe szczęście tak się nie stało.

Muszę przyznać z ręką na sercu, że nigdy nie czytałam czegoś równie porywającego i interesującego jak „Kulti”. Mimo iż w książce nadaremno szukać wartkiej akcji czy scen miłosnych uniesień, nie przeszkadzało mi to wcale.  W tej powieści jest tyle wartościowej treści, pozytywnego przekazu, emocji i humoru, że nie trzeba było mi już niczego więcej.

Niesamowicie ciekawy i bardzo realistyczny styl pisania Zapaty powodował, że nie mogłam oderwać się od tej książki nawet na chwilę. Bardzo zżyłam się z Sal i Kultim. Ich relacja, dialogi i przekomarzanie się bawiły mnie niekiedy do łez. Zakończenie „Kulti” jest nieco zaskakujące i wyidealizowane, ale jakże cudowne. Mariana Zapata uwiodła mnie tą nietuzinkową opowieścią.

 

Moja ocena 8/10

 

Książkę możesz kupić tutaj

 

 

Zostaw swoją ocenę

Zainteresują Cię również

Brak Komentarzy

Skomentuj