Horror / Thriller/ Recenzje

Głód Alma Katsu 0/5 (1)

Głód Alma Katsu recenzja

Głód Alma Katsu

Głód Alma Katsu recenzja


Autor:
 Alma Katsu

Tytuł: “Głód”

Wydawnictwo:  Albatros

Data wydania: 19.09.2018

Stron: 416

 

 

 

” Opowiadał jej o głodzie mieszkającym nie w żołądku,

lecz we krwi, dojmującym głodzie,

jątrzącym jak zakażona rana”

 

Opis książki

 

Zostali przeklęci. Tylko tak można wytłumaczyć serię nieszczęść, które spadły na Wyprawę Donnera – grupę pionierów podążających w 1846 roku niepewnym szlakiem na zachód. Szczupłe racje żywnościowe, zagorzałe kłótnie i tajemnicza śmierć małego chłopca doprowadzają odizolowanych od cywilizacji podróżnych na skraj szaleństwa. Choć do przodu wciąż gnają ich marzenia o dostatnim życiu w Kalifornii, wewnątrz grupy zaczynają narastać konflikty, wychodzą na jaw skrywane dotąd tajemnice, dochodzi do brutalnego morderstwa, znikają kolejne osoby…

Nad zdrowym rozsądkiem zaczyna górować obłęd i może to za jego sprawą ludzie w karawanie mają wrażenie, że coś ich prześladuje… Niezależnie od tego, czy przyczyną niepowodzeń jest klątwa, nierozważny wybór trasy, czy najzwyklejszy pech, dziewięćdziesiąt osób – mężczyźni, kobiety i dzieci – zmierza ku nieuchronnej tragedii.

Fascynująca powieść, która nawiązuje do jednego z najbardziej przerażających wydarzeń w historii Ameryki.
„Katsu zna dogłębnie naturę ludzką. Tym, co wychodzi jej najlepiej, jest pokazywanie czytelnikom, jak desperacko zachowują się zwyczajni ludzie w zupełnie niezwyczajnych sytuacjach. I robi to tak, że czytelnik nie może się potem otrząsnąć”.
– USA Today

 

Moja recenzja

 

Głód Alma Katsu recenzjaNie ma się co czarować, że „Głód” Almy Katsu mogę zaliczyć do bardziej wyczekiwanych powieści tego roku. Dlaczego? Mogłabym napisać, że książka nawiązuje do jednego z najbardziej przerażających wydarzeń jakie miały miejsce w Ameryce, albo, że prawa do ekranizacji wykupiła jedna z najlepszych wytwórni filmowych, a wyprodukuje ją sam Ridley Scott. Jednak nie ma to najmniejszego sensu, bo przecież wy to już doskonale wiecie.

Sięgając po „Głód”, najzwyczajniej byłam ciekawa, czy podróż karawaną na Zachód, przez niezbadane dotąd tereny, będzie równie ekscytująca, jak wejście w klapkach na Giewont. I czy autorce uda się utrzymać moje skupienie, opierając książkę tylko i wyłącznie na motywie podróży. Jak było, przekonacie się w dalszej części recenzji.

„Głód” Almy Katsu przypadł mi do gustu, praktycznie od pierwszej strony. Styl pisania autorki oraz lekkość pióra podpowiadała mi, że to będzie świetna przygoda. Bardzo surowe, wręcz minimalistyczne opisy natury i niewymuszone dialogi przypominały mi twórczość Cormacka McCarthy-ego, którego jestem wielką fanką. Niespieszna historia grupy pionierów, podążających nieprzetartym dotąd szlakiem za marzeniami, zaczyna przybierać coraz bardziej makabryczny obrót. Fabuła przedstawiona w „Głodzie” nie jest apokaliptyczną wizją zagłady świata, choć zależy jak do tego podejść.

„Głód”, w bardzo brutalny i dosadny wręcz sposób, ukazuje bardzo wątłą psychikę ludzkiego umysłu, obnażając przy tym jego niedoskonałości. Pokazuję i uświadamia, do jakich czynów jest gotowy posunąć się człowiek, walczący o byt i przetrwanie. Mnie ta lektura nie tylko zmroziła, ale i uruchomiła lawinę pytań, co by było gdyby. No właśnie, czy zastanawialiście się choć przez moment, co byście zrobili gdybyście znaleźli się daleko od domu, bez jedzenia, picia czy ciepłego konta. Jak długo bylibyście wstanie przetrwać i do jakich czynów się posunąć?

W moim odczuciu, „Głód”, będzie doskonałą lekturą nie tylko dla koneserów gatunku, ale również tych, którzy cenią oryginalną, nieoklepaną fabułę, gdzie seria domysłów przyprawia o szybsze bicie serca, a  przerażenie odbiera chęć mowy. Nie jest to powieść idealna i było parę potknięć, ale nie przeszkodziły mi one w finalnymi odbiorze tej przerażającej opowieści.

 

 

 

Moja ocena 7/10

 

Książkę możesz kupić tutaj

 

 

Zostaw swoją ocenę

Zainteresują Cię również

Brak Komentarzy

Skomentuj